piątek, 5 kwietnia 2013

Jumalan ääni

Niezależnie od opinii na temat pisarstwa Jacka Soboty, jedno trzeba mu przyznać, jest to proza naprawdę oryginalna. „Głos Boga”, w sporej części złożony ze znanych wcześniej opowiadań, może czytelnika zmęczyć – zarówno stylem skrajnie zwięzłym, spiętrzeniem śmierci i okaleczeń, jak i nietypową konstrukcją – tradycyjnie pojmowana liniowość praktycznie tu nie występuje. Ważne fakty podawane są tak, że trzeba je sobie poskładać samodzielnie, a i tego nie sposób nazwać zadaniem najłatwiejszym. Jest kilka opowiadań, a w nich – kolejne opowiadania, wszystko razem spajające się w spójną całość dopiero bliżej końca. Owa całość zaś to brutalna, choć napisana z dystansem i ironią, wizja nie bez przyczyny kojarząca się z Nowym Testamentem. Ważnym motywem książki są tortury, a także służąca ich zadawaniu wyrafinowana maszyneria – i wydaje się, że właśnie katowskimi przyrządami potraktował Sobota Ewangelię i cały swój, nie zawsze do niej nawiązujący, świat. Szkoda tylko, że istną torturą dla oczu jest okładka – pozycja tak, mimo wad, wyjątkowa.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz